Parafia Rzymskokatolicka
św. Katarzyny Aleksandryjskiej
ul. Opolska 5a
46-081 Dobrzeń Wielki
tel. 77 4695 220
wik.: 77 4695 503
Kancelaria czynna:
- poniedziałek 16:00-17:00
- wtorek 16:00-17:00
- piątek 16:00-17:00
oraz po mszy św. w tygodniu
Pasterka
Jasełka
Tradycją jest już spotkanie op.łatkowe dla ministrantów marianek, a ostatnio również scholi wraz z rodzicami. Tym razem marianki pokazały co działo się na peronie, kiedy pociąg do Betlejem miał opóźnienie, a tu zasięgu w komórce nie ma, spóźnienie sprawia, że tyle pieniędzy ucieka. Diabeł się cierszył, ale byli tam też tacy, którzy przekonywali, że święta to coś więcej - liczy się serce
Jubileusz 700 lat kościoła
Uroczystość Wszystkich Świętych
Wyjątkowo piękna pogoda sprawiłą, że na cmentarzu obcnych było bardzo wiele ludzi.
Oto kilka myśli:
Choć w codzienności zabiegani, Wszystkich Świętych – nakazuje wyhamować. Dziś przeplatają się 2 światy – świat umarłych ze światem żywych, dziś w sercach żywych odżywają te osoby, które były z nami, które były blisko nas. Umarli stają pośród żywych, ale umarli przez swe odejście mówią o przemijalności, przypominają tę prawdę, że każdy z nas musi odejść. Stojąc nad grobami najbliższych wyrażamy wdzięczność za dobro któreśmy otrzymali, za wiarę, za wartości, które bronili z wielkim poświęceniem, za wiarę, której strzegli, za miłość, której byli wierni, za nadzieję, której nie utracili.
Ale budzą też refleksję, na ile jesteśmy wierni temu, co nasi bliscy, zwłaszcza rodzice nam przekazali.
Warto też zadbać by umierający odchodzili z tego świata zaopatrzeni sakramentami świętymi
MISJE ŚWIĘTE
W PARAFII ŚW. KATARZYNY ALEKSANDRYJSKIEJ W DOBRZENIU WIELKIM
4 - 12.10.2025
„ODNOWIĆ WSZYSTKO W CHRYSTUSIE W PIELGRZYMCE NADZIEI…”
Sobota - Uroczyste rozpoczęcie misji Świętych
18.00 Msza św. z nauką ogólną
Niedziela - Uroczyste rozpoczęcie misji Świętych
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę, gdy przyjdzie? (Łk 18, 8)
Msze św. z nauką ogólną, 7.00, 8.15 /św. Roch/, 9.00, 11.00, 16.00/św. Roch/,
15.00 – różaniec
Poniedziałek - wiara
Trwajcie mocno w wierze, bądźcie mężni i umacniajcie się. (1 Kor 16, 13)
8.30 Różaniec i okazja do Spowiedzi Św.
9.00 Msza św. z nauką ogólną
16.00 Spotkanie dla dzieci klas 1-4
17.00 Adoracja Najświętszego Sakramentu, Różaniec i okazja do Spowiedzi Św.
18.00 Msza św. z nauką ogólną Nauka stanowa dla kobiet
21.00 Nabożeństwo Maryjne ze świecami
Wtorek – Dzień pokutny
Odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone… (Łk 6, 37)
9.000 Msza św. z nauką ogólną
16.00 Spotkanie dla dzieci 5-8
16.00 Adoracja Najświętszego Sakramentu, Różaniec i okazja do Spowiedzi Św.
18.00 Msza św. z nauką ogólną Nauka stanowa dla mężczyzn
21.00 Nabożeństwo Maryjne ze świecami
ŚRODA – DZIEŃ PAMIĘCI O NASZYCH ZMARŁYCH
Przeznaczył nas… na osiągnięcie zbawienia. (por. 1 Tes 5, 9)
8.30 Różaniec i okazja do Spowiedzi Św.
9.00 Msza św. z nauką ogólną
17.00 Adoracja Najświętszego Sakramentu, Różaniec i okazja do Spowiedzi Św.
18.00 ŚW. ROCH Msza św. za ++ Parafian z nauką ogólną i Nabożeństwo za Zmarłych
Czwartek – Dzień Eucharystii
To jest Ciało moje, które za was będzie wydane. (Łk 22, 19)
8.30 Różaniec i okazja do Spowiedzi Św.
9.00 Msza św. z nauką ogólną
17.00 Adoracja Najświętszego Sakramentu, Różaniec i okazja do Spowiedzi Św.
18.00 Msza św. z nauką ogólną
21.00 Nabożeństwo Maryjne ze świecami
PIĄTEK – DZIEŃ KRZYŻA I MIŁOSIERDZIE
Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. (Łk 6, 36)
8.30 Różaniec i okazja do Spowiedzi Św.
9.00 Msza św. z nauką ogólną
17.00 Nabożeństwo przebłagalne za grzechy Parafii, Różaniec i okazja do Spowiedzi Św.
18.00 Msza św. z nauką ogólną Spotkanie dla młodzieży
21.00 Nabożeństwo Maryjne ze świecami
Sobota – MARYJA, NASZA MATKA - ŚWIĘTO MIŁOŚCI
Matka Jego powiedziała do sług: zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie (J 1, 12)
8.30 Różaniec i okazja do Spowiedzi Św.
9.00 Msza św. z nauką dla chorych z Sakramentem Chorych i błogosław. lurdzkim
Spotkanie w salce z chorymi i seniorami
Ok. 10.oo Odwiedziny chorych
17.00 Adoracja Najświętszego Sakramentu, Różaniec i okazja do Spowiedzi Św.
18.00 Msza św. w intencji małżeństw i rodzin z odnowieniem przysięgi małżeńskiej
Niedziela – Zakończenie Misji św.
Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci… (Łk 22, 32)
Msze św. z nauką ogólną, 7.00, 8.15 /św. Roch/, 9.00, 11.00, 16.00/św. roch/,
15.00 – Nabożeństwo krzyża misyjnego i różaniec
Misje głosili franciuszkanie - o Cherubin i o. Aleksander

Nasz odpust
Kaznodzieją był ks.Paweł Brudek, prof. na KUL-u. Św. Rocha daje siły, by nie tracić nadziei, bo z odrobiny wile dobra może wyrastać. I nam trzeba budować dom dla siebie i naszych bliskich zmarłych. Po to też modlimy się, dajemy na Msze św. za zmarłych.
Więcej zdjęć można obejrzeć dzięki uprzejmości p. Wieńczysława Adamskiego, który w tym roku zastąpił p. Antoniegoi Piechoty, klikając w link poniżej
Pielgrzymka do Lourdes i nie tylko
W sobotę 28 czerwca już o 2 w nocy wyruszyliśmy do Francji. Ten dzień właściwie spędziliśmy w autobusie. Nasi kierowcy - pan Jacek i pan Wiesiek przybyli aż z Białegostku. Pod wieczór dotarliśmy do miejscowości Reims na nocleg.
Zaś w niedzielę rano wyruszyliśmy do Paryża. Już przed godz. 10.oo zauważyliśmy piękną gotycką bazylikę St. Denis (św. Dionizego). Aby tam wejść musieliśmy poczekać, bo rozpoczęła się akurat Msza św. pontyfikalna, w czasie której ks. biskup udzielał bierzmowania. Ten czas spędziliśmy na mieście, a pod koniec Mszy św. mogliśmy się przekonać, że sporo osób w tej Mszy św. uczestniczyło. W bazylice w Reims (nie byliśmy) wielu królówe zostało koronowanych, natomiast w tej w Paryżu większość królów spoczywa, co mogliśmy zobaczyć zwiedzając dolną część kościoła.
Potem przemierzając pola elizejskie - ekskluzywną część Paryża - obok Łuku Triumfalnego przez aleje Szanse Lise (Champs-Élysées) dotarliśmy w okolice Luwru. Piramida zbudowana na wzór tej Choepsa z Egiptu wskazuje, że dotarliśmy na miejsce. Jakie to wszystko jest ogromne. Dowiedzieliśmy się, że aby przejść wszystkimi korytarzami trzeba by pokanać 12 km, a więc trzeba by tam być na kilka dni. Wielu z nas od razu kierowało się w kierunku Mona Lisy. Nie wszyscy tworzyliśmy jedną grupę, stąd każdy mógł co innego zobaczyć. Idało nam się dotrzeć m.in. do Wenus z Milo, sfingsa, kodeksu Hamurabiego (to ten czarny kamień, który spisany około 1750 p.n.e. przez króla Hammurabiego. Uważany jest za jeden z najstarszych i najważniejszych dokumentów prawa pisanego. Zawiera 282 przepisy kodeksu prawa. Przy powiększeniu widać tam takie znaczki, które udało się odczytać. To tam zapisano słynne słowa oko za oko, ząb za ząb). Po drodze przywitała nas też Joanna d'Arc na koniu. Autobusem udaliśmy się do kościoła, w którym regularnie odprawiane są Msze św. w języku polskim. O 19.3o została odprawiona Msza św. koncelebrowana. Dobiero po 21 dotarliśmy na smaczną kolację.
Poniedziałek przeznaczony był na zwiedzanie Paryża. Najpierw musieliśmy pokonać 9 km do cenmtrum. Potrzebowaliśmy ponad godzinę. Po drodze widzieliśmy pod wiaduktami namioty bezdomnych czy emigrantów. W centrum korzystaliśmy z miejscowej przewodniczki, która posioada licencję na oprowadzanie po Paryżu.
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od wzgórza Montmartre, gdzie znajduje się bazylika Sacre Couer, Serca Jezusowego. Budowę tego monumentalnego kościoła zainicjowało dwóch przemysłowców, którzy w podzięce za ocalenie Paryża w wojnie francusko-pruskiej, poprzysięgli zbudować tu świątynię. Budowa trwała przeszło 40 lat. Wzgórze, w którym od wieków wydobywano wapień i gips, musiano wzmocnić specjalnymi filarami. Konsekracji dokonano dopiero w 1919. azylika Sacre Coeur jest najwyżej położonym punktem Paryża. Ze wzgórza, na którym się znajduje, można podziwiać panoramę całego miasta oraz okolic w promieniu do 40 kilometrów. To z niej znajduje się największy dzwon Paryża i jednocześnie jeden z najcięższych dzwonów na świecie- Savoyarde (Saubadyjczyk). Waży on aż 18,5 tony!
W prezbiterium znajduje się bogata mozaika Bazylika prezentuje się wspaniale i w środku i od wewnątrz.
Stąd metrem pojechaliśmy do 11 stacji na Rue di Bac, do kaplicy Cudownego Medalika, który dobrze znają marianki. Razem z grupą z Siedlec uczestniczyliśmy we Mszy św. Tam też widzieliśmy za szklaną szybą ciało św. Katarzyny Laboure, które pomimo czasu nie uległo zniszczeniu.
Stąd poszliśmy do pięknego parku luksemburskiego założonego przez Marię Medycejska i pałacu luksemburskiego oraz ciekawą fontanną. W tle ukazała się kopuła Panteonu, w której nie czci się Boga czy świętych, ale miała być pochwałą mądrości, rozumu. Tam pochowano m.in. Woltera, ale też Marię Curie Skłodowską, pierwszą kobietę profesor na Sorbonie. Przechodziliśmy obok Sorbony. Nikt na studia się nie zapisał. Po chwili przerwy na kawę, lody, czy lunch zatrzymaliśmy się w kościele św. Seweryna, gdzie modlił się Mickiewicz, a znajduje się tu kopia obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej z Wilna.
Stąd pokazała nam się już katedra Notre Dame. Na szczęście już odbudowanej po pożarze w 2019 r. Remont kosztowała ok. 750 mln euro, co zebrano od razu po pożarze. Zebrano o wiele więcej, co ma służyć na dalsze renowacje. Wnętrze zapiera dech w piersiach. Jak kiedyś taka budowla mogła powstać. A ta potężna rozeta z witrażami. Tego opisać się nie da. To trzeba samemu zobaczyć.
Potem zwiedzaliśmy kaplicę w której przechowywana była korona cierniowa Pana Jezusa - Sinte Chapele, wybudowanej w latach 1242-48. Na zakup korony cierniowej wydano 3 krotnie więcej niż kosztowała budowa kaplicy. Obecnie korona cierniowa znajduje się w Luwrze, udało ją się wcześniej wynieść z płonącej katedry Notre Dame. W kaplicy zadziwia 1113 scen biblijnych w 15 oknach, 650 m2 szkła, właściwie same okna, jak to wytrzymuje.
Po tylu wrażeniach przeszliśmy Sekwanę i spod ratusza zabrał nas autobus do hotelu.
Wtorek to czas na zamki, ale nie tylko. W dolinie Loary jest ich około 400.
Po 3 godzinach jazdy dotarliśmy do zamku Chateau de Chambord. Zamek został zaprojektowany przez Leonardo da Vinci, którego sprowadził król Franciszek I. Zamek zbudowany jest na kształcie krzyża greckiego (wszystkie ramiona są równe). Aż 400 komnat tam się znajduje, w każdej kominek, co i tak nie dało ciepła, więc na ścianach umieszczano arrasy. Bardzo ciekawą klatkę schodową wymyślił Leonardo dla tego zamku. Wchodzący i schodzący nie widzą siebie i po drodze się nie spotkają. W środku zaś znajduje się świetlik, który wprowadzająca światła. Park liczy 90 tys. ha, ogrodzenie 30 km. W czasach królów tu często odbywały się polowania.
Po godzinie drogi docieramy do miejscowości Amboise. Pobyt zaczynamy od Mszy św. w kościele św. Floriana, gdzie król Franciszek chrzcił swoje dzieci, bo tu, a nie w Paryżu mieszkał.
A potem zwiedzanie zamku, a właściwie 1/5 zamku, bo resztę rozebrano. Jakie było nasze zdziwienie, gdy nagle znaleźliśmy się w kaplicy, gdzie pochowany został Leonardo da Vinci. Sprowadzony przez króla, ostatnie 4 lata życia mieszkał i pracował we Francji. Miał on do dyspozycji zamek. który połączony był podziemnym przejściem z zamkiem króla. Wracając do miasta zauważyliśmy, że termometry skazują 43 stopnie Celsjusza.
Trochę czasu wolnego i pojechaliśmy do św. Marcina do Tours.
Najpierw z miejscową, francuską przewodniczką udaliśmy się do gotyckiego kościoła, gdzie biskupem był św. Marcin, a następnie dotarliśmy do kościoła, gdzie w krypcie umieszczono szczątki św. Marcina, m.in. czaszkę. Pokazując zdjęcia z procesji św. Marcina w Dobrzeniu, usłyszałem, że u nas jest on bardziej czczony niż tam we Francji.
Stąd udaliśmy się do hotelu.
W środę mieliśmy spory odcinek drogi do pokonania, tak że dopiero po 15 dotarliśmy do Lourdes.
11 lutego 1858 roku w jaskini nad rzeką Gave przepływającą przez Lourdes Bernadette Soubirous objawiła się Najświętsza Maryja Panna. Słysząc szum „jak szum wiatru” we wnęce w skale, Bernadetta odwróciła się i zobaczyła „damę otoczoną światłem, która spojrzała na mnie i uśmiechnęła się do mnie”. To było pierwsze objawienie. Potem miało nastąpić siedemnastu kolejnych.
Po ulokowaniu się w hotelu, poszliśmy rozeznać teren. Poszliśmy do groty, źródełka - miejsca objawień. Matka Boska prosiła Bernadetę, by wybudowano kościół. Dziś w jednym miejscu znajdują się aż 3 kościoły: najniżej najmłodsza bazylika Różańcowa, krypta - najstarsza część i powyżej bazylika Niepokalanego Poczęcia.
Czas wolny pozwolił zapoznać się z terenem. Po kolacji Msza św. i udział w procesji. Nie do opisania pozostaną wrażenia, zwłaszcza widok chorych na wózkach prowadzonych przez wolontariuszki (niektórzy zastanawiali się, co to za zgromadzenie zakonne, że siostry mają pomalowane paznokcie). Procesja i modlitwa różańcowa w różnych językach z zapalonymi świecami, to wielkie przeżycie. Skąd się tyle ludzi wzięło. Lekka mżawka nie przeszkadzała.
Cały czwartek przeżyliśmy w Lourdes. Po Mszy św. poszliśmy do podziemnej bazyliki św. Piusa IX, zbudowanej która pomieścić może 25 tys wiernych. Stąd udaliśmy się do muzeum św. Bernadety, w którym dzięki makiecie poznaliśmy historie objawień i życie św. Bernadety (później wstąpiła do klasztoru w Nevers, jej ciało nie uległo zniszczeniu po śmierci i tam można je po dziś dzień zobaczyć). Pani Edyta po raz kolejny sprawiła, że wszyscy wsłuchiwali się w historię tego miejsca. Wszyscy podziwialiśmy jej znajomość historii i Francji i Kościoła. Piękne historie opowiadane z wielką pasją możnaby słuchać, słuchać.
Stąd udaliśmy się do młyna, który był własnością rodziny Soubuire. Początkowo rodzinie wiodło się dobrze, ale z czasem sytuacja pogorszyła się, bo większe wzięcie od młyna wodnego miał młyn parowy, w dodatku ojciec uległ wypadkowi, więc trzeba było się przenieść do 1 pokoju, do budynku, który nawet na więzienie się nie nadawał z powodu uwłaczających warunków. A w rodzinie Soubire była 4 dzieci, a 4 wcześniej zmarł. To stąd Bernadka dzieweczka szła po drzewo w las, gdzie Maryja jej się ukazała.
Po zwiedzeniu 2 miejsc zamieszkania, udaliśmy się do kościoła, w którym znajduje się chrzcielnica, przy której Bernadetę została ochrzczoną.
Potem wróciliśmy na miejsce objawień, a następnie wspinając się wzwyż odprawiliśmy nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Na początku drogi przywitał nas św. Roch. Tu XV stację stanowi okrągły kamień odwalony od skalnej szczeliny.
Potem był czas na pizzę. Margaritę można zjeść w Dobrzeniu, ale pizza Romana z anchois (z śledzikami), polecana przez p. Edytę, przewodniczkę, to dopiero pycha. No można też skosztować tiramisu, napić się kawy, zakupić pamiątki, różańce, figurki Matki Boskiej, kanisterki, bo wodę z Lourdes trzeba przywieźć, a sklepów z dewocjonalimi tu nie brakuje.
O 17 odbywa się nabożeństwo, procesja eucharystyczna i błogosławieństwo lurdzkie, które kończy się w tej ogromnej bazylice Piusa IX.
Po kolacji znów uczestniczyliśmy w procesji różańcowej. Przy deszczowej pogodzie procesje odbywają się w tej dużej bazylice. My na szczęście 2 razy uczestniczyliśmy w procesji na zewnątrz.
W piątek już o 6.oo rano uczestniczyliśmy we Mszy św. w jednej z kaplic lourdzkich. Potem czas na śniadanie i wyruszyliśmy do Tuluzy. Tu szczególnie 2 miejsca nas zatrzymały.
Tuluza nazywana jest Różowym miastem, bo taki jest kolor budynków. Idąc ulicą Byków dotarliśmy do kościoła św. Saturnina - St. Serenin. To męczennik, który nie chciał złożyć ofiary ze zwierząt i dlatego przywiązano go do rozwścieczonego byka, który wlókł go przez całą ulicę przyczynił się do jego śmierci. Bazylika renesansowa bardzo ciekawa, gdzie znajduje się ponad 120 relikwi różnyc nświętych. Tam też czczą św. Rocha. Niewątpliwie najciekawszą relikwią jest cierń z korony cierniową, który król Ludwik IX tu zostawił. Całą koronę cierniową zabrał do Paryża.
Drugi kościół który tam zwiedzaliśmy, to kościół jakobinów, założony przez św. Dominika, Przybył on do tego miasta, aby zwalczać herezje katarow i albigensów. Świątynia jest gotycka, ale bez łuków odporowych na zewnątrz. Wysokie kolumny w środku dzielą kościół na 2 części, podtrzymując sklepienie. Wyglądem przypominają palmy. W tym kościele został pochowany św. Tomasz z Akwinu, jeden z największych teolgów.
Kolejną miejscowością do której dotarliśmy było Nimes. Dech zapiera, kiedy przed nami pojawia się koloseum znane z Rzymu, to jest nieco mniejszy amfiteatr z II w., ale zachowany w całości, a pomieścić może 25000 ludzi. Po dziś dzień odbywają się tam koncerty, m.in. występowała tam Tina Tarner.
W niewielkiej odległości od amfiteatru znajduje się świątynia rzymska z 10 r. n.e., jedyna zachowana w całości. Czuliśmy się jak w Grecji, czy Rzymie.
Potem pojechaliśmy ok. 30 km, gdzie podziwialiśmy akwedukt Pont du Gard. Akwedukt ten zbudowany przez Rzymian w I w. n.e. Prowadził on wodę na długości ponad 50 km, od Uzès do Nîmes. Jest wyjątkowy pod względem wymiarów: ma 6,4 m szerokości i 49 m wysokości, co sprawia, że jest najwyższym rzymskim mostem akweduktowym na świecie.
W sobotę udaliśmy się do Saint Maximin.
Przy wysiadaniu z autobusu znajdował się targ, gdzie można było zrobić zakupy. To właśnie tu dotarła św. Maria Magdalena wraz z Łazarzem i jego siostrą Marią. Zwiedzaliśmy kościół z XIII wieku. Tu w krypcie znajdują się relikwie - czaszka św. Marii Magdaleny, co też widzieliśmy. Przy ołtarzu ufundowanym przez króla Ludwika XIV, została odprawiona Msza św. Wszyscy przy głównym ołtarzu zasiedli w stalach.
Następne autobus zawiózł nas do Marsylii, gdzie pierwszym biskupem był Łazarz, ten którego Pan Jezus wskrzesił.
Najpierw udaliśmy się do kościoła Sainte Marie Majore - Matki Bożej Większej. Ogromnego, bogato zdobionego kościoła. Budowę ukończono w 1896 r. Zbudowany jest on z białego marmuru w stylu neoromansko-neobizantyjskim, całość zwieńczona 5 kopułami.
Kolejne ciekawe miejsce to bazylika Notre Dame de la Garde pochodzi z XIX w. znajduje się ona na 167 m wzgórzu La Garde i była znakiem rozpoznawczym dla żeglarzy. Już o wiele wcześniej wybudowano tu kościół w dowód wdzięczności za powrót marynarzy, tu też umieszczano wota wdzięczności. 60 m wieżę zwieńcza 11 metrowa złocona figura Matki Bożej, jednak akurat jest cała zarusztowana z powodu złocenia jakie tam się dokonuje. Następnie kolejka zawiozła nas do góry, pod tę bazylikę. Przepiękne widoki, wiele zdjęć tu zrobiliśmy. W kościele była Msza św. więc do środka nie mogliśmy wejść.
Przejeżdżając przez zatłoczone miasto dotarliśmy pod pałac Longchamp, gdzie znajduje się wspaniała fontana bogato zdobiona. Składa się on z dwóch wzniesionych po przeciwnych stronach skrzydeł, które łączy długa kolumnada, pośrodku której umieszczono imponującą fontannę określaną "zamkiem wody". Wzniesiono go w celu uczczenia budowy miejskiej kanalizacji, a dokładniej blisko 80 kilometrowego kanału dostarczającego wodę z rzeki Durance do miasta. Budynek został oddany do użytku w 1869 roku.
Stąd już zmierzamy do hotelu, który okazał się nie naszym hotelem, więc musimy jeszcze podjechać 18 km, gdzie na nas już czekają.
W niedzielę mogliśmy troszkę dłużej pospać, bo wszystko co było zaplanowane zwiedziliśmy. Powstał jednak problem czy polecimy samolotem, bo od 3 dni na lotniskach strajkują, czy będziemy musieli pojechać autobusem. Oby nie. Na lotnisku dowiedzieliśmy się że lecimy. Po godzinie oczekiwania weszliśmy do samolotu, ale tu kolejna godzina czekania. Ok. 18.40 wylądowaliśmy szczęśliwie we Wrocławiu, gdzie czekał na nas autobus, którym wróciliśmy do Dobrzenia, gdzie dzwony nas przywitały. Jako że to niedziela więc została jeszcze odprawiona Msza św.
Autobus z bagażami przybył do Dobrzenia w poniedziałek przed 21.oo. My zrobiliśmy w nim 3 850 km., a kierowcy kolejne 1 750.
Teraz czas dzielenia się wrażeniami, zdjęciami i oczekiwaniem na kolejną pielgrzymkę do ???
19 Czerwca - Boże Ciało
2 czerwca
W klasztorze gościł ks. arcybiskup Tomasz Peta, który przybył z Kazachstanu. Aktualnie S. Weronika siostra franciszkanka tam pracuje. Wcześniej były też tam s. Rafaela, s. Arturis czy s. Rufina.
25 maja
Odpust w Dobrzeniu Małym
Tym razem świętowaliśmyu w niedzielę, bo tak przypadło 25 maja - czyli św. Urbana
Po południu uczestniczyliśmy na świeżym powietrzu na nabożeństwie majowym - przy studzionce przy ul. Konopnickiej. Po dziś dzień nie brakuje ludzi przybywających to po wodę
18 maja Jubileusz sióstr
W tym dniu na sumie pierwsze ławki w kościele zapełniły się siostrami - jak to kiedyś bywało. Okazją były jubileusze sióstr:: 50 rocznica ślubów – s. M. Aleksandry, byłej organistki, s. M. Georgii, zakrystianki, s. M. Rafaeli, pochodzącej z Dobrzenia, 60 rocznicy – s. M. Cyryli, 65 rocznicy – s. M. Tauriny. Na tę uroczystość życzenia przekazał ks. biskup Andrzej Czaja. O piękno liturgii zatroszczył się chór Cantiamo. Kazanie wygłosił o. Błażej Kurowski, franciszkanin. Obecni tyeż byli: o. Arnold z Opola, i nasi księża: ks. Sabaś i ks. Czech
10 - 11. maja Wambierzyce Bardo
Po pierwszej Komuni w sobotę tradycyjnie udajemy się z pielgrzymką do Wambierzyc i Barda, Tym razem w Wambierzycach było tylko 105 osób. Z pielgrzymami był ks. wikary. Jak poprzednimi laty grupa piechurów pokonała tę trasę pieszo. Wysruszayli w sobotę 3 maja, w niedzielę była przerwa naświętowanie I Komunii św. i od poniedziałku dalej. Trasa wiodła m.in przez Skorogoszcz, Lewin Brzeski, Grodków, Wigancice, Ziębice, Kamieniec Ząbkowicki, Sosnową, Czermięcice, Bardo Bożków (ale tam jest piękna ambona) no i Wamberzyce
4 maja - I Komunia św.
Aż 77 dzieci przystąpiło w tym dniu do I Komunii św. Chrystus jest tym który pomaga, by nasze serca były wielkie i pełne miłości. On sam dał przykład, kedy z miłością pochylał się nad ludźmi - kiedy Zmartwychwstały przygotował Apostołom chleb. On nam zostawił Chleb dający życie wieczne. Niech nasze częste przyjmowanie Chrystusa w Komunii św. uświęca nas i nasze rodzainy. Niech niedzielna Msza św. wspólnie z dziećmi przeżywana umacnia naszą więź z Bogiem.
Wielki Tydzień
Wielki Czwartek
Wielki Piątek
Liturgia Wielkiego Piątku to uwielbienie Chrystusa, który za nas umarł na krzyżu
Wielka Sobota
W tym dniu święcimy pokarmy.
Liurgia w tym dniu to poświęcenie ognia i paschału,
Liturgia słowa,
poświęcenie wody i odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych
i Liturgia Eucharystyczna
Rezurekcja
Przy pięknej pogodzie sprawowaliśmy liturgię w tym dniu.
Wielki Piątek to nie był ostatni dzień.
Wielka Sobota to nie był ostatni dzień.
Ostatnim dniem była niedziela i zmartwychwstanie, a więc zwycięstwo nad śmiercią.
W tych dniach rozdzielono Komunii św.:
w Wielki Czwartek 610, w Wielki Piątek 910, w Wielką Sobotę 560, w niedzielę zmartwychwstania 1500 + 140 w kościele św. Rocha
Rekolekcje szkolne 5 - 7.03
W tym roku w październiku odbędą się misje, dlatego nie było rekolekcji. Jednak od Środy Popielcowej miały miejsce rekolekcje szkolne, które prowadził ks. Daniel Nowak, prefekt naszego Seminarium



Adoracja w klasztorze
Na terenie naszej diecezji w miejscach doświadczonych przez powódź odbyła się adoracja w monstrancji Reginapacis (Królowa pokoju) z Medjugorie. Przed przekazaniem jej do kolejnej diecezji na 2 dniu - 5 i 6 marca monstrancja trafiła do naszego klasztoru, gdzie można było modlić się o pokój.
Monstrancja została wykonana w Gdańsku.Do jej wykonania użytych zostało dwanaście meteorytów. Ich nieziemskie pochodzenie symbolizuje wieniec z „gwiazd dwunastu”. Monstrancja ma swym wyglądem i konstrukcją nawiązywać do nadprzyrodzonego wizerunku Maryi, która w swym sercu nosi Chrystusa, swojego syna. Swoją symbolikę mają również barwy kamieni, których użyto do powstania Monstrancji np.: kolor biały – określa czystość i wieczną chwałę, żółty – majestat i chwałę Boga, zielony – dziewictwo i nadzieję, błękit – wierność, nieskazitelność, bezpośrednie obcowanie z Bogiem. Wysokość monstrancji wynosi 1,5 m, a z tronem do przenoszenia i ustawiania 1,85 m. Waga samej kryształowej monstrancji – 25 kg, waga podstawy, w której jest umieszczona 20 kg. Do wykonania użyto szlachetne kamienie i kruszce.


Dekanalne czuwanie dla młodzieży
W naszym kościele odbyło się czuwania przy dość sporej liczbie młodych dekanatu. Było ono w duchu Taize. O oprawę muzyczną zatroskał się chór Cantiamo.
Jasełka marianek w GOKu
Tradycyjnie spotkanie opłatkowe dla ministrantów i marianek z rodzicami upiększyły Dzieci Maryi jasełkami, co zostało powtórzone w święto Trzech Króli.
Całość została też nagrana, więc można je też obejrzeć.
7:00 - w języku niemieckim
8:15 - u św. Rocha - kwiecień-grudzień
9:00 i 11:00 - suma
16:00 - u św. Rocha - październik-marzec
17:00 - u św. Rocha - kwiecień-wrzesień
7:00 - codziennie
18:00 - pn. wt. pt. i sb.
17:00 w czw. Msza św. szkolna
7:00 w środę u św. Rocha
Odwiedza nas 76 gości oraz 0 użytkowników.
Kościół św. Rocha
![]()
Kościół św. Katarzyny

Stacja Caritas
![]()